poniedziałek, 26 stycznia 2015

It's my Day ;)

Welcome,
Hmm...ten post będzie standardowy...niekoniecznie jakiś temat, poprostu spędzony dzień....
No to tak, wstałam rano (jak zwykle zmęczona) tak zmęczona po spaniu...no nie ważne. Potem przygotowania do szkoły bo jak to ja...wszystko na ostatnią chwilę. No i wio do szkoły (naszczęście autem) Pierwszą lekcją była MATEMATYKA!! O boże jak ja nienawidzę matmy!!! Potem religia i jak zwykle nudy. Chociaż, nasz spryt pozwolił na przesiedzenie bez robienia ćwiczeń. A mianowicie zagadanie pani...tematem innej religii czyli mędzy innymi Buddyzmem...w sumie nic ciekawego po szkole się nie zdarzyło...a poza tym kto chce w wolnym czasie rozmawiać o szkole?! Więc napisze wam o nocowanku z moją FOREVER. (ma na imię Ksenia). Dzień z Ksenią to jak dzień bez oddychania...( Ciągły śmiech) cały dzień spędzony w wariatkowie... Te zdjęcia powinny wam wszystko wyjaśnić...
NIESTETY żegnam się już zwami musze napisać opowiadanie na pol...pol...polski! W krótce następny post :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz